Backup nad Wisłą

0

Mądry Polak po szkodzie – głosi przysłowie. Niestety sprawdza się ono w przypadku wielu rodzimych firm, które nie potrafią należycie zadbać o bezpieczeństwo swoich danych. Większość wychodzi z założenia, że nieszczęście przytrafi się sąsiadowi.

Światowe dane pokazują, że ryzyko awarii jest duże. Według badań firmy Acronis aż 86 procent organizacji miało do czynienia z jednym lub więcej przestojem podczas ostatnich 12 miesięcy. Jego średni czas wyniósł 2 dni. Menedżerom, bagatelizującym kwestie bezpieczeństwa, przychodzi płacić słone rachunki. W przypadku firmy średniej wielkości jeden dzień bez dostępu do danych to strata minimum 50 tys. złotych. Wraz z pojawieniem wirtualizacji skala problemu rośnie. W środowisku fizycznym krytyczne dane i aplikacje firmowe pracują na kilku komputerach. Ale wraz z wirtualizacją trafiają do jednego serwera. Co się stanie w przypadku awarii? Na jak długi przestój stać firmę? Ilu klientów może w tym czasie stracić?

Poszczególne nacje różnią się pomiędzy sobą zwyczajami w zakresie ochrony danych, co pokazują coroczne raporty Acronis. Dla przykładu Francuzi, Brytyjczycy czy Brazylijczycy podchodzą dość swobodnie do tworzenia kopii maszyn wirtualnych. Czy Polacy są bardziej przezorni? Niestety badania Acronis nie obejmują naszego rynku. Virtualfocus chciałby tę lukę wypełnić. Bez udziału naszych czytelników będzie to niemożliwe. Dlatego serdecznie zachęcamy do wypełnienia znajdującej się na naszym serwisie ankiety „Bezpieczna i szybka droga do wirtualizacji. Ankieta jest anonimowa, a odpowiedzi posłużą wyłącznie do opracowania zbiorczych danych. Wyniki badań zaprezentujemy jeszcze przed wakacjami.

PODZIEL SIĘ

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ