Test Storagefocus: Symantec Norton Online Backup 2.0

0
Symantec Norton Online Backup 2.0

Usługa Norton Online Backup 2.0 firmy Symantec bardzo nas rozczarowała. Firma, która przoduje na rynku tradycyjnego oprogramowania do backupu, przy systemie do backupu online po prostu poległa. Interfejs usługi jest nieczytelny, niespójny, a użytkownika atakują komunikaty o niezrozumiałej treści. Szkoda, bo szybkość działania usługi jest imponująca i dzięki temu parametrowi mogłaby zająć w naszym zestawieniu wysokie miejsce.

W przeciwieństwie do rozwiązań konkurencyjnych, Symantec nie zdecydował się na umieszczenie interfejsu do obsługi usługi w oddzielnej aplikacji. Oprogramowanie, które jest pobierane na nasz komputer odpowiada tylko za indeksację plików do zbackupowania i uruchamia przeglądarkę, w której po zalogowaniu do usługi otrzymujemy dostęp do konsoli administracyjnej.

Symantec Norton Online Backup 2.0

Interfejs usługi – mimo że prosty – jest bardzo nieczytelny i nieintuicyjny. Pierwsze problemy pojawiają się już przy próbie wskazania plików do backupu – program automatycznie wskazuje kilka grup plików (m.in. kontakty, pliki finansowe, zdjęcia, ulubione elementy internetowe, dokumenty pakietu Office), które będą pobrane z systemowego folderu użytkownika. Próba dodania większej liczby źródeł kończy się jakże wiele mówiącym komunikatem „Do plików i folderów można przechodzić tylko na danym komputerze. Aby dodać indywidualne pliki i foldery z innego komputera, można wprowadzić regułę niestandardową”. Ponieważ nie znajdujemy pola „reguła niestandardowa”, klikamy „reguły zaawansowane”. Tu czeka na nas jeszcze ciekawszy komunikat – „Cie Ka Pliku Lub Katalogu ma nieprawidłowy format”. Przyczyny problemu nie udało nam się dociec. Pomogło kilkukrotne odinstalowanie i ponowne zainstalowanie oprogramowania do usługi.

Norton Online Backup ma parę dodatkowych funkcji, których modyfikacja jest dość trudna lub niemożliwa. Można m.in. zmienić szybkość tworzenia kopii zapasowej, ale nie określając konkretne parametry, a przesuwając suwak między skrajnymi wartościami – „najwolniej” i „najszybciej”. Strona internetowa informuje, że możliwe jest też przechowywanie starszych wersji dokumentów (nie udało się nam dotrzeć do tej funkcji). Usługodawca umożliwia też synchronizację skasowanych z dysku danych z wykonaną kopią (funkcja ta opisana jest na stronie jako… zaawansowane przeczyszczanie). Z funkcji tej jednak należy korzystać bardzo ostrożnie – pierwsza próba bardzo szybko skończyła się skasowaniem wszystkich przegranych wcześniej na serwer plików.

Usługa Norton Online Backup jest sprzedawana w umiarkowanej cenie 189,99 zł za roczny abonament na konto 25 GB (konkurencyjny F-Secure oferuje za tę samą cenę roczne konto bez limitu). Możliwe jest dokupienie dodatkowych rocznych pakietów pojemności od 5 do 50 GB. Agenty usługi są dostępne dla systemów Windows i Mac OS X. Można też uruchomić demonstracyjną wersję usługi – przez 30 dni można korzystać z konta o pojemności 5 GB (które na naszym testowym komputerze nieznanym nam sposobem nagle rozszerzyło się do… 10 GB).

Strona usługi: nobu.backup.com

Za:

  • szybka praca

Przeciw:

  • nieczytelny interfejs
  • niedopracowana komunikacja z użytkownikiem

Ocena:

  • Środowisko pracy (10%): 4
  • Funkcjonalność (25%): 3
  • Szybkość transferu i pracy aplikacji (25%): 5
  • Pojemność i czas trwania wersji demo (10%): 3
  • Łatwość obsługi (10%): 2
  • Cena (20%): 4

Łączna ocena (średnia ważona): 3,7

Wróć do artykułu podsumowującego test usług backupu online

PODZIEL SIĘ

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ