Przyspieszymy sieci także w Polsce

0

Rozmowa z Wojciechem Gołębiowskim, regionalnym dyrektorem sprzedaży w Riverbed Technology

Storagefocus: Czy w Polsce jest rynek na tego typu rozwiązania, jakie oferuje Riverbed? Nie mamy wiele firm, które dysponują oddziałami rozsianymi po całym kraju…

Wojciech Gołębiowski

Wojciech Gołębiowski: Oczywiście, że w Polsce jest rynek na systemy akceleracji ruchu w sieciach WAN i wcale niekoniecznie musi on opierać się tylko na polskich firmach z dużą liczbą oddziałów. Dzięki postępującej globalizacji oraz coraz większemu znaczeniu naszego kraju na arenie międzynarodowej, Polska, a szczególnie Warszawa, zaczyna być traktowana jako główny hub Europy Wschodniej. Najlepiej na to wskazuje trwający obecnie kryzys ekonomiczny, który, póki co, Polski prawie nie dotyczy. Trudno oceniać co stanie się w tym roku, ale z rozmów z klientami widzę, że wszyscy są dość optymistyczni, a polski rynek IT będzie raczej zachowywał się pozytywnie.

Storagefocus: Pomiędzy jakimi regionami wasi klienci chcą przyspieszać ruch danych?

Wojciech Gołębiowski: Wiele korporacji decyduje się na otwieranie swoich biur w naszym kraju – przedstawicielstw regionalnych, które stają się odpowiedzialne za część lub cały region Europy Wschodniej. Ale wśród naszych klientów są też firmy polskie, które swoją działalność rozszerzyły na Europę Wschodnią, czasem też Azję lub nawet cały świat. Więc tutaj potrzeba wykorzystania rozwiązań do przyspieszania ruchu w sieciach rozległych nie ogranicza się tylko do naszego kraju, chociaż również może występować.

Storagefocus: Jak skonstruowany będzie kanał dystrybucyjny rozwiązań Riverbed?

Wojciech Gołębiowski: Realizujemy wyłącznie sprzedaż pośrednią, bazującą na kanale partnerskim. Wyłącznym dystrybutorem jest krakowska firma S4E, planujemy też mieć kilku lokalnych autoryzowanych partnerów, którzy będą w stanie zdobyć odpowiednie kompetencje i wezmą aktywny udział w realizowaniu naszych planów biznesowych na polskim rynku. Bardzo nam zależy na tym, aby nasz partner brał czynny udział w realizowanych projektach, a nie działał tylko z doskoku. Nasze rozwiązania są stworzone tak, aby mogły uzupełniać oferowane przez integratorów portfolio systemów sieciowych i storage’owych. Wymieniona pierwsza grupa jest oczywista, natomiast nasza obecność na rynku pamięci masowych wynika stąd, że rozwiązania do akceleracji ruchu w sieciach WAN świetnie sprawdzają się w rozproszonych systemach pamięci masowych.

Storagefocus: Czy w Polsce Riverbed ma już referencyjnych klientów?

Wojciech Gołębiowski: Tak, działają oni w sektorze produkcyjnym, przemysłowym, bardzo dużo w bankowości. Niestety, na razie nie mogę podać nazw konkretnych odbiorców. Na polskim rynku działamy już od pół roku i większość sprzedaży dokonaliśmy właśnie w tym okresie. Jesteśmy dość mocno zaskoczeni tak pozytywnym odbiorem naszych rozwiązań przez rynek – myśleliśmy, że będzie to spokojny wzrost, zakładaliśmy zdobycie kilku partnerów… Tymczasem oprócz tych partnerów zdobyliśmy także kilkunastu klientów oraz kolejnych kilkudziesięciu kandydatów na potencjalnych partnerów. Ogromnym powodzeniem cieszył się nasz roadshow, na który przyszło dwukrotnie więcej osób niż się spodziewaliśmy. Warszawa wypadła zdecydowanie najlepiej wśród stolic innych krajów naszego regionu.

Storagefocus: Jakie są największe wyzwania dla tego rynku?

Wojciech Gołębiowski: Z pewnością największym wyzwaniem jest potrzeba edukowania klientów. To jedna z pierwszych aktywności, której się podjęliśmy. Trzeba edukować rynek, pokazując, że nasze technologie mogą pomóc przyspieszyć działanie aplikacji w sieci WAN, zlikwidować niedoskonałości protokołu TCP/IP, zlikwidować opóźnienia, rozwiązać problemy zdalnego backupu, replikacji itd.

Storagefocus: Jakie elementy oferty wyróżniają was od konkurencji?

Wojciech Gołębiowski: Dzięki temu, że jesteśmy dość małą firmą oraz że zajmujemy się tylko tymi rozwiązaniami, jesteśmy w stanie lepiej pochylić się nad problemem klienta. Z pewnością obsługujemy najwięcej protokołów i aplikacji. Oferujemy też rozwiązania innowacyjne, m.in. dzięki współpracy z firmą VMware nasze urządzenie może być też serwerem maszyn wirtualnych oferujących wybrane usługi w sieci. Dość mocno skupiamy sie na klientach mobilnych – chcemy, aby dla klienta nie miało znaczenia to, czy pracuje on w pociągu, samochodzie czy własnym biurze, w sieci lokalnej czy łączy się z Internetem przez komórkę. Te aspekty dotyczą nie tylko samej wydajności, ale i wrażenia użytkownika z korzystania z aplikacji, tu ważny jest nie tylko transfer, ale także kwestia odpowiedzi na wywołania itp. Konkurencyjna jest także budowa architektoniczna naszych rozwiązań – na naszych maszynach przechowujemy dane przesyłane przez rożne protokoły, podczas gdy rozwiązania konkurencji muszą mieć wydzielone partycje dla rożnych rodzajów protokołów i lokalizacji, przez co spada ogólna wydajność.

Storagefocus: Czy systemy do optymalizacji transferu w sieciach WAN mogą pomóc także w środowiskach wirtualnych?

Wojciech Gołębiowski: Jesteśmy świadomi, że wirtualizacja i konsolidacja infrastruktury zapewniają znaczące korzyści zarówno dla działu IT, jak i całej firmy. Oszczędności i efektywność administracji to główne powody, dla których organizacje masowo rozważają konsolidację i przeniesienie na wirtualna infrastrukturę. Ale o ile jest to w oczywisty sposób korzystne, organizacje powinny zawsze ostrożnie rozważać wpływ zmian na wymagania dotyczące wydajności i dostępności, a także zastosowanie najlepszego rozwiązania do optymalizacji sieci WAN, aby sprostać wyzwaniom związanym z dostępem do scentralizowanych danych i aplikacji. W przeciwnym wypadku może zdarzyć się, że przy większym obciążeniu sieci rozległej firma traci wiele – dostęp do świadczonych przez jej centrum danych usług IT, ale przede wszystkim możliwość prowadzenia swojego biznesu.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ