Dysk twardy – czy warto naprawiać?

0

Istnieją co najmniej dwa bardzo ważne powody, by nie naprawiać dysków twardych. Po pierwsze jest to nieopłacalne, a po drugie – niebezpieczne.

Po powodzi w Tajlandii jesienią 2011 roku ceny dysków poszybowały w górę. Ponad rok po tym zdarzeniu sytuacja powinna się ustabilizować. Jednak produkujemy coraz więcej danych cyfrowych, dlatego potrzebujemy coraz więcej gigabajtów. Dyski są niezastąpione i sprzedają się bardzo dobrze, mimo wysokich cen, więc nie ma powodów, aby je obniżać. Marża Seagate w roku 2012 w porównaniu z rokiem 2011 wzrosła z ok. 19,1% do nawet 37%. Przy tym gwarancja na HDD, kiedyś wynosząca średnio nawet 5 lat, obecnie wynosi 3, a najczęściej tylko 2 lata. Z tych powodów, wielu użytkowników chętnie naprawiałoby uszkodzone nośniki, zamiast wymieniać je na nowe.
– Stosunkowo często kontaktują się z nami osoby zainteresowane naprawą dysku twardego. Jesteśmy firmą, która odzyskuje dane m. in. w przypadkach uszkodzeń mechanicznych, dlatego niektórym ciężko jest uwierzyć, że nie naprawiamy dysków – mówi Konrad Aleksandrowicz z firmy HDLab. – W przypadku uszkodzenia mechanicznego można zrobić tak naprawdę dwie rzeczy – albo oddać dysk na gwarancję (jeśli jeszcze ją posiada), rezygnując tym samym z informacji, które były na nim przechowywane, albo oddać go do laboratorium odzyskiwania danych – dodaje Aleksandrowicz.
Zdarzają się klienci, którzy poszukując kogoś, kto naprawi ich dysk, opisują, jak można to zrobić. Pojawiają się sposoby takie, jak „wymiana elektroniki”, a nawet „przełożenie talerzy”. Rzeczywiście, w przypadku uszkodzeń kontrolera dysku, czyli popularnej „elektroniki”, kiedyś wystarczyło znaleźć odpowiedni (taki sam) nośnik, wykręcić kilka śrubek i można było cieszyć się „nowym” HDD. Do tej pory niewiele osób wie o tym, że dyski, w których można było to stosować, nie są produkowane od kilku lat. Elektronika w nowych dyskach ostatecznie adaptuje się do pozostałych części w już złożonym nośniku. To sprawia, że tak naprawdę nie istnieją dwa identyczne dyski twarde. Wykonanie pewnych samodzielnych operacji w przypadku uszkodzeń kontrolera może zakończyć się sukcesem, wymaga jednak wiedzy i umiejętności znacznie większych niż odkręcenie kilku śrubek. Ponadto, nawet umiejętnie „naprawionemu” w ten sposób nośnikowi nie można już w pełni zaufać i na pewno nie powinien on być traktowany tak, jak nowy dysk.
Często zdarzają się również próby naprawiania dysków przy pomocy takich programów, jak HDD Regenerator. Jest to popularne narzędzie, wykorzystywane do domowego naprawiania błędów na dysku. Warto jednak wiedzieć, że program jedynie ukrywa problem, a nie sprawia, że znika on całkowicie. Tak „naprawiony” dysk również nie przechowa naszych danych bezpiecznie.
– Wśród wszystkich elektronicznych urządzeń, twarde dyski określiłbym jako jedne z najbardziej wrażliwych i delikatnych. Nawet producenci w zdecydowanej większości przypadków nie naprawiają HDD, bo wiedzą, że jest to bezskuteczne. Dysk, który trafia do nich w ramach gwarancji, najczęściej jest wymieniany na nowy, ale dane wówczas przepadają. Niestety, nie możemy powstrzymać nikogo przed kierowaniem się „specjalistycznymi” poradami z for internetowych. Możemy jedynie przestrzegać, że niestety – dyski są nienaprawialne, a samodzielna ingerencja do ich wnętrza uszkadza je jeszcze bardziej i wiąże ręce specjalistom od odzyskiwania danych, do których często trafiają one w ostatniej kolejności. Szkoda, bo my wtedy możemy zrobić już niewiele – przestrzegają eksperci z wrocławskiego laboratorium HDLab.

Materiał przygotowany przez firmę HDLab

PODZIEL SIĘ

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ