Ceny dysków twardych szybko nie spadną

0

Woda powoli opada, ale problemy pozostają. Upłynie jeszcze co najmniej kilka miesięcy zanim tajska gospodarka powróci do stanu przed kataklizmu. Również branża IT potrzebuje sporo czasu, żeby otrząsnąć się po powodzi, która nawiedziła Tajlandię.

W pierwszym półroczu bieżącego roku aż 40 procent dysków twardych było wyprodukowanych w Tajlandii – informuje IDC. Tutaj mieszczą się fabryki Western Digital, Toshiby oraz Nidec, najważniejszego producenta napędów do HDD. W wyniku powodzi ucierpiała cała trójka, a ceny dysków twardych poszybowały ostro w górę. W szczególnie trudnej sytuacji znalazł się Western Digital. Nawiedzone przez powódź zakłady zatrudniają 36 tysięcy pracowników i odpowiadają za około 60 procent produkcji. W związku z zaistniałą sytuacją WD poinformował, że w ostatnim kwartale bieżącego roku dostarczy zaledwie 25 milionów dysków, ponad dwukrotnie mniej od zakładanego planu. Również Toshiba musi ograniczyć produkcję do 12 milionów urządzeń, czyli o 10 milionów mniej niż w trzecim kwartale.

Najmniej na powodzi straci Seagate. Firma nie posiada własnych fabryk na terenach zalanych, a poszkodowani zostali jedynie jej kooperanci. Seagate poinformował, że w ostatnim kwartale 2011 roku dostarczy na rynek 43 miliony dysków. Przychód ma wynieść ok. 2,8 mld dolarów. Marża brutto jako procent przychodu ma wynieść 150 – 300 punktów bazowych powyżej górnej granicy długoterminowego docelowego przedziału dla marży brutto wynoszącego 22-26 procent. Seagate przewiduje, że w ostatnim kwartale bieżącego roku producenci łącznie dostarczą 110 a 120 milionów dysków. To dane zbieżne z prognozami portalu DigiTimes oraz agencji badawczej. Co to oznacza? Na rynku zabraknie około 70 milionów sztuk dysków.

A co w przyszłym roku?

Analitycy z IDC uważają, że najbardziej dotkliwe dla producentów sprzętu będą pierwsze trzy miesiące 2012 roku. W tym czasie ceny komputerów PC mogą wzrosnąć nawet o 20 procent. Seagate ocenia, że zdolność branży do wyprodukowania i dostarczenia dysków twardych będzie ulegać stopniowej poprawie w ciągu roku kalendarzowego 2012. – Aby łagodzić zakłócenia w dostawach dysków, oczekuje się, że niektóre firmy będą optymalizować dostawy dysków poprzez wytwarzanie mniej złożonych pamięci i pamięci o mniejszych pojemnościach. Ponieważ szacuje się, że w tym czasie zapotrzebowanie znacznie przewyższy podaż, ceny powinny pozostać na stałym poziomie – wyjaśnia Regina Israel z Seagate.

W kwartale marcowym 2012, Seagtae oczekuje sekwencyjnego zwiększenia dostaw dysków twardych. Przychód ma wynieść co najmniej 3,75 mld dolarów a marża brutto jako procent przychodu ma być co najmniej na poziomie 300 punktów bazowych ponad wspomniany przedział marży 22-26 procent. IDC uważa, że powrót do cen sprzed powodzi nastąpi najwcześniej w czerwcu przyszłego roku. Choć pojawiają się opinie, że problem wysokich cen HDD zniknie dopiero pod koniec ubiegłego roku.

HDD w górę, SSD w dół.

Średnio ceny dysków twardych wzrosły dwukrotnie. Ale wzrost jest dość zróżnicowany dla poszczególnych grup produktów. Dla przykładu pod koniec sierpnia 2,5 calowy dysk WD Scorpio Blue 3Gb SATA o pojemności 1TB pod koniec lipca bieżącego roku kosztował około 100 USD, obecnie jest to 230 USD. Natomiast 3,5 calowy dysk dysk Seagate Cheetah 6Gb SAS o pojemności 300 GB pod koniec sierpnia można było kupić za 210 USD, dziś to wydatek rzędu 350 USD. W czasie kiedy ceny dysków twardych osiągają zawrotne ceny, spadają ceny SSD. W połowie bieżącego roku dysk 2,5 calowy dysk Intel 320 (120 GB, MLC, 3Gb SATA) kosztował 240 USD, w listopadzie był już o 20 procent tańszy.

Ceny dysków. SSD goni HDD>

Rynek serwerów NAS a wzrost cen dysków twardych>

PODZIEL SIĘ

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ