YouTube wyzwaniem dla administratorów?

0

YouTube jest już niemal tak popularny, jak telewizja, a specjaliści z Google intensywnie pracują nad nowymi metodami wyszukiwania i oglądania filmów, żeby jeszcze bardziej zwiększyć popularność serwisu. Analityk Ben Bajarin uważa, że jeśli YouTube odniesie sukces i wydłuży czas spędzany przez użytkowników w serwisie, szczególnie w godzinach pracy, kierownictwa firm oraz działy IT z pewnością to odczują.

Przedstawiciele Google powiedzieli, że telewidzowie spędzają średnio 5 godzin dziennie przed telewizorem, natomiast użytkownicy YouTube przeglądają jego zasoby zaledwie przez 15 minut. I stawiają sobie za cel zmianę tego stanu rzeczy. W ostatnią środę YouTube zaprezentował Leanback, nową eksperymentalną wersję serwisu, której przeglądanie ma być bardziej podobne do oglądania telewizji

Mimo że serwis jest adresowany do konsumentów, cieszy się popularnością również wśród pracowników biurowych, którzy szukają chwili rozrywki lub nawzajem pokazują sobie różne filmy, rozsyłając linki do nich w wiadomościach elektronicznych. Jeśli nowy serwis YouTube spodoba się użytkownikom, firmy mogą zaobserwować, że ich pracownicy zaczną spędzać w nim znacznie więcej czasu, co potencjalnie może wpłynąć na produktywność.

Przeznaczony tylko dla zarejestrowanych użytkowników YouTube serwis Leanback wyświetla internautom filmy na podstawie kilku kryteriów: kanałów, które subskrybują; informacji, którymi wymieniają się ze znajomymi na Facebooku; innych preferencji. Jeśli użytkownik nie jest zarejestrowany, Leanback będzie wyświetlał zawartość na podstawie domyślnych ustawień, będących wypadkową najczęściej oglądanych treści w YouTube. „Im więcej użytkownik obejrzy filmów danego rodzaju, tym częściej będą mu wyświetlane powiązane z tym tematem materiały. Nie chcemy za każdym razem pytać użytkownika, co chce oglądać” – powiedział Julian Fruman, projektant interfejsu użytkownika w YouTube.

„Powstaje pytanie, które serwisy firmy powinny blokować na firewallu? Pozwolenie pracownikom na krótkie odwiedziny serwisu YouTube nie będzie problemem, ale Leanback może sprawić, że krótka przerwa znacznie się wydłuży”, uważa Ben Bajarin, analityk z Creative Strategies. Bajarin twierdzi, że działy IT będą mogły łatwo zablokować serwis, jeśli uznają, że negatywnie wpływa na efektywność pracowników.

Na razie YouTube udostępnia Leanback w formie eksperymentalnego serwisu – to typowy sposób, w jaki sposób Google testuje nowe usługi zanim udostępni ich finalną wersję. Przykładowo, przedstawiciele firmy już zapowiedzieli, że finalna wersja Leanback będzie zawierać nowy format reklam.

Analityk Charles King z Pund-IT powiedział, że niektóre firmy już blokują YouTube. „Znam firmę, w której szeregowi pracownicy mają zablokowany dostęp do niektórych stron, a kierownictwo jest proszone o niekorzystanie z YouTube i Pandory” powiedział King. „Uznano, że pracownicy odwiedzający te strony lub uruchamiający w tle programy takie, jak Pandora, nadmiernie obciążają sieć i powodują problemy z jej działaniem.”

Pasywna rozrywka w biurach
King zauważa, że YouTube jest jedną z wielu technologii konsumenckich, z których korzystają pracownicy biurowi, mimo obiekcji ze strony kierownictwa. „Zaczęło się od prostego ‚Czy pracownicy mogą odpowiadać na prywatne e-maile w pracy?’ Następnie pojawiło się pytanie ‚Czy można w biurze robić zakupy przez Internet?’ Przeglądanie YouTube jest ostatnim z serii takich pytań. Trzeba się jednak zastanowić, jak wiele firm jest gotowych pozwolić pracownikom na bierną rozrywkę, jeśli będą poświęcać na nią coraz więcej czasu. ”

W niektórych firmach sieci lokalne są mocno przeciążone w momentach, gdy pojawiają się informacje o przełomowych wydarzeniach czy relacje z popularnych zawodów sportowych – wtedy pracownicy masowo odwiedzają serwisy internetowe z aktualnościami.

Na Leanback użytkownicy, przynajmniej w teorii, nie będą tracić czasu na wyszukiwanie filmów, ponieważ te będą im podsuwane automatycznie. W Leanback wykorzystuje się tylko klawisze kursora, dzięki czemu nawigacja jest bardzo prosta. Użytkownik może, np. przejść do następnego filmu, wciskając prawy klawisz kursora. W ten sposób jest mniej operacji, której przerywają dotarcie do nowego filmu.

Leanback dobrze będzie się przeglądać na kolejnej generacji telewizorów podłączonych do Internetu, w których takie serwisy, jak YouTube, będą fabrycznie skonfigurowane. Już teraz Google nawiązał współpracę z firmą Sony w celu przygotowania telewizji tworzonej przez Google, która pojawi się na jesieni 2010 r. Jednak przedstawiciele Google przekonują, że Leanback jest adresowany także do użytkowników komputerów.

Google pracuje także nad odtwarzaczem multimedialnym, który umożliwi przeglądanie serwisu YouTube bez używania przeglądarki WWW. Taki odtwarzacz można uruchomić w tle bez otwierania strony i mieć w każdej chwili pod ręką, gdy zachce się obejrzeć jakieś filmy.

YouTube Mobile

Niezależnie YouTube przedstawił również mobilną wersję swojego odtwarzacza. Za pomocą YouTube Mobile już teraz każdego dnia użytkownicy oglądają 100 milionów filmów. Tyle wynosiła cała oglądalność YouTube w 2006 roku.

Nowa wersja charakteryzuje się lepszą wydajnością i, co podkreśla YouTube, ma większe, ułatwiające obsługę elementy, które pozwalają na szybszy dostęp do filmów. Podobnie, jak główna strona YouTube.com, wersja Mobile oferuje także sugestie przy wpisywaniu zapytań oraz opcję tworzenia playlist oraz list ulubionych filmów.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ