Unify nie odcina się od dziedzictwa

0

IT Focus rozmawia z Pawłem Podwysockim, prezesem Unify Polska, o zmianie nazwy i trendach na rynku zunifikowanej komunikacji.

Siemens Enterprise Communications zmienił nazwę na Unify. Dlaczego?

Unify

Nowa nazwa nie jest dziełem przypadku. Z chwilą sprzedaży pakietu większościowego do Gores Group wiedzieliśmy, że zmienimy nazwę. Było to zaplanowane. Czekaliśmy na odpowiedni moment. Dlaczego Unify? Ta nazwa idealnie określa to czym się zajmujemy. Jesteśmy nowoczesną firmę modernizującą miejsca pracy oraz unifikującą wielokanałową komunikację dla przedsiębiorstw. Jednocześnie nie odcinamy się od naszego historycznego dziedzictwa, dalej chcemy wdrażać sprawdzone oraz stabilne rozwiązania tak jak przez wiele lat czynił to Siemens wdrażając kolejne patenty i przełomowe rozwiązania w dziedzinie komunikacji.

Ale dla klientów Unify to całkowita nowość. Nowa marka może wyhamować sprzedaż systemów?

Jeszcze przez kilkanaście miesięcy będziemy mogli równolegle używać nazwy „poprzednio Siemens Enterprise Communications” i nie ukrywam, że to nam pomaga. Jednocześnie należy podkreślić, że Grupa Siemens nadal posiada 49 procent udziałów w Unify. To prawda, że wielu naszych klientów darzy zaufaniem nazwę Siemens, tym bardziej, że miało dobre doświadczenia z dotychczasowej współpracy. Chcielibyśmy to kontynuować pod nowym „sztandarem” i konsekwentnie budować rozpoznawalność i jakość nowej marki. Unify jest dla nas nowym otwarciem do rynku, a zmianę nazwy postrzegam bardziej w kategoriach nowych możliwości i szans rozwoju w przyszłości niż ograniczeń. Otrzymujemy pozytywne sygnały, które utwierdzają nas w przekonaniu o słuszności obranego kierunku. Zmiana nazwy nie wpłynęła negatywnie na poziom biznesu.

Już kilka lat temu, analitycy zapowiadali koniec telefonii TDM. Tymczasem w Polsce, choć nie tylko, cieszy się ona dużą popularnością. Analitycy się pomylili?

Zakładam, że analitycy, którzy zapowiadali śmierć TDM, myśleli o rynkach Europy Zachodniej czy Stanów Zjednoczonych. W latach 70 i 80 ubiegłego wieku za sprawą systemów PBX nastąpiła rewolucja w firmowej komunikacji. W Polsce wówczas działały jeszcze wysłużone mechaniczne i półautomatyczne centrale typu Strowger czy Pentaconta, również w przedsiębiorstwach, a ekspansja PBX-ów rozpoczęła się na początku lat 90-ych równolegle z procesem modernizacji sieci publicznych oraz prywatnych. Proces ten zajął u nas ponad 10 lat i w niektórych obszarach trwa nadal. Dzięki temu mamy w kraju dość nowoczesną rozwijającą się sieć. Należy pamiętać, że nie wszystkie systemy TDM zdążyły się jeszcze zamortyzować. Dziś, firma która decyduje się na wymianę starego systemu TDM z reguły wybiera rozwiązania IP lub IP/PBX ze względu na łatwiejsze zarządzanie oraz możliwość konsolidacji z innymi rozwiązaniami.
Pamiętajmy również, że telefonia IP nie zastąpi specyficznych rozwiązań. Cały czas istnieje duży popyt na szczególne zastosowanie łączy TDM, np. w energetyce, w kopalniach czy dużych zakładach przemysłowych. Tam TDM się broni i ma się bardzo dobrze.

Na rodzimym rynku musicie walczyć o klientów z dwoma silnymi krajowymi producentami Platanem oraz Slicanem. Jakie są atuty Unify?

Życie pokazało, że konkurując ceną nie wygramy z rodzimą konkurencją. Dlatego zamierzamy się skoncentrować na rozwiązaniach powyżej 50-80 portów. Slican i Platan oferują rozwiązania hybrydowe, natomiast brakuje im rozwiązania zunifikowanej komunikacji, które my posiadamy w standardzie. W wyższych pojemnościach możemy konkurować ceną i funkcjonalnością. Promujemy model UC, tłumacząc klientom, że telefonia jest tylko jednym z kanałów komunikacji, a rynek potrzebuje dziś czegoś więcej – mobilności, wideo, współdzielenia ekranów. Co ważne, oferujemy takie same rozwiązania dla małych i dużych firm, bowiem ich klienci mają takie same potrzeby.

Rynek telekomunikacji na przestrzeni ostatniej dekady przeszedł ogromne zmiany. Niektórzy czołowi gracze zniknęli z rynku, inni odgrywają marginalną rolę. Do rywalizacji włączyły się firmy wywodzące się spoza świata telco – Cisco czy Microsoft. Jak Unify odnajduje się w nowym rozdaniu?

Rzeczywiście rynek zmienił się znacznie i będzie się zmieniał dalej. Nowością nie będą tylko nowe technologie, ale ich zastosowanie w środowisku pracy, związane z nowym pokoleniem użytkowników i nowym stylem pracy który ze sobą przyniosą. Millenialsi stanowią dziś około 20 proc. wszystkich pracowników, a w 2030 będzie to 50 procent. To nasi nowi pracownicy i przyszli klienci. To ludzie lubiący korzystać z narzędzi upraszczających pracę, stacjonarną i zdalną. Chcą łączyć wygodę życia z wygodą w pracy. Nie są też skorzy, aby płacić znaczne sumy za odnawialne licencje. Nie przywiązują się do technologii, która ich ogranicza. Dlatego wszystkie firmy działające w naszym segmencie rynku będą musiały zmienić swoje podejście ze względu na style zachowań nowego pokolenia pracowników w ekosystemie przedsiębiorstw.
Unify stara się chronić kapitał klientów. Jeśli klienci wydali pieniądze, to naszym zadaniem jest chronić tę inwestycję i próbować włączyć nowości do istniejącego rozwiązania. Zdajemy sobie sprawę, że czasem rewolucja nie oznacza wcale poprawy sytuacji klienta. Mamy podejście ewolucyjne, nasza wizja jest spójna co potwierdza ostatni Kwadrant Gartnera dla systemów UC, gdzie znajdujemy się w prawnym górnym rogu na osi liderów przed konkurencją.

Czy cloud computing mocno zmieni świat komunikacji?

Wszystko zależy od potrzeb klientów. Niektórzy mówią wprost – jesteśmy producentem proszków do prania, nie mamy pojęcia o telekomunikacji, zróbcie to za nas. Ale są również przedsiębiorstwa preferujące tradycyjny model za cenę bezpieczeństwa, poprawności funkcjonowania, bezpośredniego nadzoru i kontroli zasobów. Są też aspekty prawne. Stąd też wiele firm buduje własne rozwiązania w postaci chmury prywatnej. Obydwa modele znajdą swoich odbiorców, jednak na polskim rynku model chmury prywatnej póki co zdecydowanie przeważa.

PODZIEL SIĘ

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ