Telefony zasilane… słońcem

0

Operator Safaricom i ZTE, światowy dostawca sprzętu telekomunikacyjnego, zamierzają wprowadzić na kenijski rynek telefon zasilany energią słoneczną. Urządzenie zostanie wykonane z materiałów pochodzących z recyklingu.

Aparat Simu ya Solar będzie sprzedawany za 3 tys. szylingów kenijskich (SK), czyli około 150 PLN, wyłącznie w sieci kenijskiego operatora Safaricom. Ostatnio na światowych rynkach pojawia się coraz więcej „zielonych” produktów oferowanych przez producentów telefonów komórkowych. Rynek afrykański ma jednak swoją specyfikę i rządzi się własnymi prawami.

Na przykład wielu użytkowników telefonów mobilnych wnosi opłaty za… ładowanie baterii. W Kenii na terenach wiejskich jest to około 50 SK, a w większych miastach – 20 SK. Wprowadzenie telefonu zasilanego energią słoneczną przyniesie więc użytkownikom niemałe oszczędności. Niektórzy mieszkańcy wiosek oddalonych od aglomeracji unikną podróży do miast mających sieci energetyczne. Jak zapewnia Safaricom, w pełni naładowana bateria słoneczna wystarcza na siedem dni, przy standardowym wykorzystaniu telefonu. Operator zamierza dotrzeć z ofertą do najmniej zamożnych Kenijczyków z małych ośrodków.

Telefony ze słonecznymi bateriami wprowadza również Samsung. Koreańczycy zademonstrowali w czerwcu br. aparat E1107 Crest Solar, który trafi do sprzedaży w listopadzie br., a jego cena będzie oscylować wokół 60 USD. Samsung zamierza w pierwszej kolejności zainteresować nowym modelem telefonu mieszkańców Azji, Europy oraz Ameryki Łacińskiej.

Firma widzi zastosowanie E1107 Crest Solar w regionach, gdzie dostawy energii elektrycznej są nieregularne, a wśród potencjalnych odbiorców wymienia przede wszystkim podróżników. Godzina ładowania telefonu energią słoneczną zapewni przeprowadzenie dziesięciominutowej rozmowy.

Źródło: www.telecommagazine.com, www.technosamrat.com

Wojciech Urbanek

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ